wizualizacjaKiedy słyszymy o domach energooszczędnych to intuicyjnie nasuwa nam się skojarzenie, że to budynki tańsze w eksploatacji i ekologiczne. Na tym jednak wiedza przeciętnego Kowalskiego się kończy. Dlaczego więc powinniśmy wybrać dom energooszczędny? Poniżej znajdziemy kilka powodów.

Domy energooszczędne (low-energy house – LEH), z definicji, to budynki, które zużywają mniej energii niż budynki referencyjne – porównawcze, czyli budynki standardowe budowane według aktualnych norm i przepisów polskiego prawa. Roczne zapotrzebowanie na ciepło dla domu energooszczędnego jest niższe od 70 kWh/(m2a). Dla budynku tradycyjnego średnio oscyluje na poziomie 120 kWh/m2a.

Kluczowymi atrybutami domów energooszczędnych są:

  • dobra izolacja cieplną i okna o niskim współczynniku przenikania ciepła (w budynkach energooszczędnych nie stosuje się okien połaciowych),
  • zredukowane mostki cieplne, czyli miejsca, w których dochodzi do przerwania ciągłości izolacji,
  • szczelność i kontrolowana wentylacja,
  • rozmieszczenie pomieszczeń pozwalające na korzystanie z energii słonecznej do ich dogrzewania i oświetlania,
  • wyłącznie wentylacja mechaniczna z rekuperacją (aby wykorzystywać ciepło zawarte w powietrzu usuwanym na zewnątrz)

Wysokie wymogi energooszczędności wymuszają pewne ograniczenia architektoniczne. Z tego powodu domy energooszczędne wyróżniają się pewnymi cechami charakterystycznym: mają zwartą bryłę, brak im balkonów, wykuszy, lukarn i rozwiązań zwiększających ryzyko powstania mostków cieplnych.

Budownictwo jest największym „konsumentem” energii i zużywa jej około 41%, więcej niż transport oraz przemysł. Celem budownictwa energooszczędnego w skali makro jest więc osiągniecie poziomu zużycia energii bliskiego zeru. Najwięcej energii zużywane jest na ogrzewanie budynku, wentylację oraz ciepłą wodą i wynosi ok. 60% do 80% całkowitego zużycia energii. Efektywne energetycznie budownictwo to nie jest więc luksus ale konieczność, to ważna kwestia gospodarcza i polityczna każdego państwa.

W skali mikro najistotniejszy z punktu widzenia konsumenta jest fakt, że koszty eksploatacji budynku energooszczędnego są znacznie niższe niż koszty zużycia energii w budynku tradycyjnym.

Wiele osób podnosi argument, że domy energooszczędne są droższe o około 10%-20%, niż domy tradycyjne. Można jednak śmiało zaryzykować stwierdzenie, że jeżeli kogoś stać na wybudowanie budynku standardowego, którego zapotrzebowanie na energię do ogrzewania i wentylacji wynosi około 120 kWh/m²/rok, a potem na jego utrzymanie, to stać go także na budowę domu energooszczędnego, gdzie zapotrzebowanie na energię jest kilkakrotnie niższe. To, co inwestor przeznaczy na budowę, odzyska na rachunkach za energię na ogrzewanie i wentylację. Aby ostatecznie obalić argument o za drogich domach należy wspomnieć o dopłatach Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który finansowo wspiera energooszczędne inwestycje. Więcej na ten temat tu…

Dodatkowym atutem domów energooszczędnych jest akustyka – są one duże lepiej wytłumione niż standardowe budynki. Zapewniają to dobrze zaizolowane ściany oraz szczelne okna i drzwi. Skutecznie zabezpieczają one przed hałasem.

Dobra izolacja budynków energooszczędnych wpływa również na to, że domy tego typu nagrzewają się latem wolniej niż tradycyjny budynek. Ze względu jednak na dużą powierzchnię okien od strony południowej, należy w domach energooszczędnych stosować rolety, które będą chroniły dom przed przegrzaniem w okresie największych upałów.

Rozwiązaniem zapewniającym stałą wymianę powietrza na świeże w domach energooszczędnych jest wentylacja mechaniczna posiadająca system filtrów oczyszczających powietrze z pyłków, co może być istotne zwłaszcza dla alergików.

Dodatkowo aby obniżyć zużycie energii, w domach niskoenergetycznych powszechnie stosuje się kolektory słoneczne, pompy ciepła, czy gruntowe wymienniki ciepła służące do pozyskiwania energii termalnej z źródeł odnawialnych.

Częstym zarzutem stawianym instalacji kolektorów jest to, że energia słoneczna nie wystarczy do zaspokojenia potrzeb grzewczych domów energooszczędnych. Jest to niewątpliwie prawda – w naszym klimacie, gdzie słońce grzeje odpowiednio mocno jedynie w okresie od kwietnia do września, bez odpowiednich technologii akumulujących ciepło, nie da się zapewnić ogrzewania budynku przez cały rok. Ale też nie o to chodzi w budownictwie energooszczędny, by energia słoneczna zapewniła w pełni potrzeby grzewcze domu. Do tego służą inne instalacje.

Podsumowując, na podstawie obserwacji trendów w budownictwie i dążeń ustawodawców do obniżenia poziomu zużycia energii w całej gospodarce możemy śmiało postawić tezę, że to, co dziś stanowi dla nas nowość w ciągu dekady stanie się ogólnoprzyjętym standardem. Zadbajmy więc o przystosowanie naszego domu do jego zasad już dziś.